niedziela, 25 września 2016

M0nDr3 #1

Ahoj, tu nivikeł.



Na wstępie polecam włączyć sobie jakiś milutki kawałek, np. taki --> https://www.youtube.com/watch?v=r36bfJAMlWM

Będzie dziś śmiesznie i w ogóle (bo legenda głosi, że tak potrafię)
Kompilacja inteligentnych do bólu komentarzy, głównie spod rysunków.
Zaczynamy:


No i mamy tu istny objaw geniuszu literackiego. Ja w sumie nie wiem za bardzo, co to małe cholerstwo ma na myśli, bo z jednej strony "łoł" zaraz po tym wyraża, że "nie jest za ładne" po czym kolej na "ale spk" (ps. jebać przecinki) 
A na sam koniec perełka "niedam love"
Jedno pytanie- po kij to piszesz? Co ten komentarz wnosi?  
Już pomijam wartość merytoryczną tego komentarza.
Jaki jest cel w informowaniu kogoś, że nie daje mu się like/love/whatever? 
"Hehe, jest okeu, ale nie dam ci loff, bo tak, hehe, musisz to wiedzieć, ja ci chce to powiedzieć, bo nie mam nic więcej do powiedzenia, hehe"
Komentarz spod pracy NekoLevi








Na msp niektórzy pośród tych "wojowników absurdu" mają swoją własną metodę na ocenianie prac, jest ona tajemna, nie zna jej nikt, kto ma iloraz inteligencji większy niż 80. Generalnie to ich przemyślenia na temat czyjejś pracy mieszczą się na płaszczyźnie trzech wyrażeń, mianowicie "widać, że net" "brzydkie i net" "yyyyy net"
W gwoli ścisłości- net to taki fikuśny skrót od słowa "internet" ale brzmi bardziej pogardliwie i trzeba mniej pisać, zatem stał się ulubioną frazą Dżesik z my sy py roku 2016.
A teraz tak całkiem serio. Jeśli masz wątpliwości, czy coś jest ukradzione z internetu, jest taka opcja jak "wyszukaj obrazem". Zawsze mnie zastanawiało, co kuźwa czyni, że "widać net :*" 
Bo niezależnie od tego, czy na pracy jest podpis, niezależnie od tego jak długo i często coś wstawiasz i tak WsZySTk0 J3sT Z N3t4!!!111!!oneone!!11
Komentarz spod pracy #Katz







I ostatni kom na dziś, bo już dość, już mózg rozsadza.
Mam tu do powiedzenia tyle co autorka tejże rozwiniętej wypowiedzi. Profesorowie retoryki nie mogą się z nią mierzyć. 
Ale poważnie. Jeśli nie masz co napisać... to nie pisz, zrobisz wszystkim przysługę.
Nie wiem, co to wyraża, co chciała osiągnąć pisząc to, czy chciała pokazać jaka to jest zażenowana widzianym przez siebie obrazem, może coś ugodziło jej wrażliwy zmysł estetyki?
Cholera wie. Nie pamiętam u kogo to znalazłam, ale to ląduje tu z prostej przyczyny- wywołuje radość. Radość z tego, iż młodzież ma taki szeroki zasób słów :')

sobota, 24 września 2016

Narysujesz mnieee?

"Narysuj mnie"


Pojęcia zielonego nie mam, czy żyjecie w rodzinach o licznej dziatwie i czy do garnka co włożyć macie. Lecz, gdy wy po podwórku biegacie, ja, jeśli w sposobności się znajdę do kartki pędzę z ołówkiem w dłoni. Jakimże bym była artystą, gdybym swą twórczość w szufladzie chowała? Toteż na oczy świata ją wywlec pragnę, z chęcią, a i wielokroć z radością.

Jednakże smutny los mój, niezbyt kwapliwej do roboty panny, gdy do gryzmolenia czasu braknie. A pomysłów w makówce co niemiara. Gdy zaś już porę znajdę, by w spokoju usiąść i napawać się uczuciem tym cudownym obrazu z niczego tworzenia, jestem rada jak nigdy.
Czyżbym wówczas chęć miała na rysowanie delikwenta i przystać na produktów malarskich marnowanie powinna? Bo gdy po tysięczny raz słyszę tę prośbę, choroba mnie dopada. Oddać na podstawę włości moich poprzedni posiłek mam kaprys. I kolejny delikwent i następny i dalszy i epizodyczny i enty i Bóg jeden wie jaki by się jeszcze nawinął. 

Czasu nie mam, ja chcę jeszcze pożyć i braciom moim chwilę dać, siostrom uznanie darować. Niech Cię diabli wszyscy chwycą. "Płacić?  A coś trzeba?" Tak to dziwi? Że za pracę swoją chcę wynagrodzenie sowite? Z czegoż mam ja żyć? 
Zanim więc się dopuścisz do formuły tej szatańskiej, zważ na mój stan osobisty.
Nie będę momentów pojedynczych, co na radość ze sztuki przeznaczam, traciła na nieproszonego chojraka. 

Tym akcentem pozwolę sobie wywód mój niecodzienny ukrócić
"Narysuj mnie" te słowa w wiór suchy obrócić.

niviki

piątek, 23 września 2016

Witamy

Cześć, witajcie

Właśnie zawitałeś do magicznej krainy pełnej brokatu i dziewojek narzekających na życie. Owe kobietki miłują się w czynności znanej powszechnie jako "rysowanie". Pragną wam pokazać, co to ameba. Niezliczone mentalne dzieci, morze plagiatów i wiele innych dogłębnie fascynujących przygód.
To wszystko i więcej owiane w błyszczącą posypkę z brokatu!

To my w naszej krainie:

niviki
Ewelina808
Olapen1
Sarasti
Korozjaa
Tori69
Vickdoom
NemaLy
Lucyferx33
Lolciastyle